Wydarzenia (kwiecień 2016)


Sprzątanie cmentarza jeńców w Białobrzegach

O pamięć i prawdę historyczną

Zbli­ża się ko­lej­na rocz­ni­ca wy­zwo­le­nia Pol­ski spod oku­pa­cji nie­miec­kiej. Ob­ser­wu­jąc środ­ki ma­so­we­go prze­ka­zu w ostat­nich la­tach mo­żna od­nieść wra­że­nie, że in­for­ma­cji o tym fak­cie jest co­raz mniej. Ob­cho­dy ko­lej­nych rocz­nic idą w za­po­mnie­nie. Pa­mięć o żoł­nier­zach, któ­rzy wy­zwa­la­li nasz kraj po­wo­li za­ni­ka. A prze­cież nie­za­prze­czal­ną praw­dę hi­sto­rycz­ną jest, że wy­zwo­le­nie Pol­sce przy­nio­sła ar­mia ra­dziec­ka i jej żoł­nie­rze przy udzia­le jed­no­stek Woj­ska Pol­skie­go, któ­rzy wraz z żoł­nie­rza­mi ra­dziec­ki­mi do­pro­wa­dzi­li do za­koń­cze­nia II woj­ny świa­to­wej w Eu­ro­pie. Ty­sią­ce z nich po­le­gło i do dziś spo­czy­wa w na­szej pol­skiej zie­mi. Ich ro­dzi­ny, na­rze­czo­ne, mat­ki do dziś nie wie­dzą gdzie są ich szcząt­ki.

Wy­cho­wa­łem się w jed­nym w wiel­ko­pol­skich ma­łych mia­ste­czek. W na­szej miej­sco­wo­ści by­ły dwa cmen­ta­rze. Ten pra­wi­dło­wy ka­to­lic­ki na, któ­rym le­żą moi przod­ko­wie i na któ­ry cho­dzi­łem z ro­dzi­ca­mi skła­dać kwia­ty i za­pa­lać zni­cze. I ten dru­gi tzw. po­nie­miec­ki, któ­ry nikt nie sprzą­tał a wręcz wy­rzu­ca­no śmie­ci i in­ne nie­czy­sto­ści. By­li na nim po­grze­ba­ni oby­wa­te­le nie­miec­cy miesz­ka­ją­cy w na­szej miej­sco­wo­ści od wie­lu dzie­siąt­ków lat a po woj­nie bądź wy­je­cha­li, bądź zo­sta­li do te­go wy­jaz­du zmu­sze­ni.

Po­dob­nych cmen­ta­rzy w Wiel­ko­pol­sce jest i by­ło wie­le. Kie­dy py­ta­łem ro­dzi­ców dla­cze­go nikt nie sprzą­ta cmen­ta­rza nie­miec­kie­go za­zwy­czaj od­po­wia­da­li, że jest to cmen­tarz po­nie­miec­ki, nie­ka­to­lic­ki i nie ma u nas ro­dzin, któ­re mo­gły­by się ni­mi zaj­mo­wać. Cmen­tarz więc nisz­czał z ro­ku na rok aż po­padł w cał­ko­wi­tą ru­inę.

Sy­tu­acja zmie­ni­ła się dia­me­tral­nie po 90-tym ro­ku XX wie­ku. Na wie­le cmen­ta­rzy roz­sia­nych po ca­łej Wiel­ko­pol­sce za­czę­ły przy­je­żdżać ro­dzi­ny z Nie­miec i cmen­ta­rze te za­czę­ły „odży­wać”, za­czę­to je pie­lę­gno­wać, po­ja­wi­ły się na nich kwia­ty i zni­cze.

Kie­dy za­miesz­ka­łem na Ma­zow­szu od­kry­łem cmen­tarz w Bia­ło­brze­gach. Cmen­tarz po­mor­do­wa­nych jeń­ców ra­dziec­kich, na­ro­do­wo­ści ro­syj­skiej, ukra­iń­skiej, bia­ło­ru­skiej mon­gol­skiej i pol­skiej. Oka­za­ło się, że w cza­sie II woj­ny świa­to­wej w la­tach 1941–1943 Niem­cy zlo­ka­li­zo­wa­li tu­taj obóz je­niec­ki. Za dru­ta­mi w drew­nia­nych ba­ra­kach na ob­sza­rze jed­ne­go hek­ta­ra prze­trzy­my­wa­no do 10 ty­się­cy jeń­ców w ró­żnych okre­sach. Głów­ną przy­czy­ną śmier­tel­no­ści w obo­zie by­ły nie­ludz­kie wa­run­ki by­to­wa­nia, głód, cho­ro­by za­ka­żne i bi­cie. Jak ze­zna­wa­li w 1948 ro­ku miesz­kań­cy Bia­ło­brze­gów głód po­wo­do­wał, że jeń­cy je­dli tra­wę. Nie rzad­kie by­ły rów­nież przy­pad­ki ka­ni­ba­li­zmu.

Pod­czas ba­dań te­re­no­wych pro­wa­dzo­nych w 1948 ro­ku przez pro­fe­so­ra Wik­to­ra Grzyw­no­-Dą­brow­skie­go zlo­ka­li­zo­wa­no tu 96 ma­so­wych gro­bów o wy­mia­rach 3 na 6 me­trów, 82 gro­by 4 na 2 me­try i 119 mo­gił po­je­dyn­czych. Ba­da­nia son­da­żo­we sze­ściu mo­gił wy­ka­za­ły, że w gro­bach znaj­do­wa­ły się prze­wa­żnie, dwie trzy war­stwy szkie­le­tów. Na tej pod­sta­wie pro­fe­sor sza­cun­ko­wo usta­lił, że na wzgó­rzu mo­gło być po­cho­wa­nych 9 do 12 ty­się­cy jeń­ców.

Jed­no z wie­lu miejsc po­chów­ku żoł­nie­rzy z okre­su II woj­ny świa­to­wej na te­re­nie Pol­ski. Po­sta­no­wi­łem, że to miej­sce, miej­sce po­chów­ku żoł­nie­rzy ale przede wszyst­kim lu­dzi, któ­rzy w tam­tym cza­sie, mie­li swo­je pla­ny ży­cio­we, mie­li i pew­nie do dziś ma­ją swo­je ro­dzi­ny nie mo­żna zo­sta­wić bez opie­ki i wy­rzu­cić z pa­mię­ci bo te­raz zmie­nił się trend oce­ny hi­sto­rii i tam­te­go okre­su.

Uda­ło mi się za­szcze­pić tę ideę swo­im przy­ja­cio­łom i ko­le­gom ze Sto­wa­rzy­sze­nie Po­mo­cy Po­trze­bu­ją­cym NAD­ZIE­JA w Le­gio­no­wie i od wie­lu lat opie­ku­je­my się tym cmen­ta­rzem. W tym ro­ku do­łą­czy­li do nas człon­ko­wie Se­nio­ral­ne­go Cen­trum Wo­lon­ta­ria­tu w Le­gio­no­wie. Dwa ra­zy do ro­ku sprzą­ta­my cmen­tarz gra­biąc li­ście sta­ra­jąc się aby wy­glą­dał tak jak­by­śmy so­bie ży­czy­li że­by wy­glą­da­ły cmen­ta­rze na któ­rych po­cho­wa­ni są na­si ro­da­cy na Ukra­inie, Bia­ło­ru­si, Li­twie, Ro­sji i in­nych za­kąt­kach świa­ta. Dzię­ki du­żej fi­nan­so­wej po­mo­cy Am­ba­sa­dy Ro­syj­skiej w Pol­sce w 2010 ro­ku uda­ło się usta­no­wić no­we ta­bli­ce, od­świe­żyć ra­dziec­kie gwiaz­dy na mo­gi­łach i po­pra­wić wi­ze­ru­nek mo­gił i ca­łe­go cmen­ta­rza. Dzię­ku­je­my im za to.

Ob­ser­wu­jąc jak do pa­mię­ci o po­mor­do­wa­nych, po­le­głych swo­ich żoł­nier­zach od­no­szą się in­ne na­cje jak np. Ame­ry­ka­nie, Niem­cy, Fran­cu­zi jest mi nie­kie­dy wstyd za nie­któ­rych po­la­ków, któ­rzy swo­imi wy­po­wie­dzia­mi, dzia­ła­nia­mi ska­ża­ją hi­sto­rycz­ne fak­ty, sta­ra­ją się wy­bie­rać z hi­sto­rii tyl­ko te fak­ty i wy­dą­że­nia, któ­re są im nie­zbęd­ne do udo­wod­nie­nia dzi­siej­szych ra­cji. Za­po­mi­na­my, że hi­sto­rię trze­ba trak­to­wać rów­nież w opar­ciu o uwa­run­ko­wa­nie, któ­re mia­ły miej­sce w jej kon­kret­nym mo­men­cie.

Pa­mię­taj­my, że na cmen­ta­rzach le­żą przede wszyst­kim lu­dzie a kon­kret­nie ich szcząt­ki. Ka­żdy z nich za­słu­żył na to aby je­go szcząt­ki spo­czy­wa­ły w spo­ko­ju, aby z oka­zji świąt za­pa­lić na ich mo­gi­łach znicz i zło­żyć kwia­ty. Na­szym, po­la­ków obo­wiąz­kiem jest opie­ka nad ty­mi cmen­ta­rza­mi i dba­nie o ich wy­gląd. O po­rzą­dek po­win­ny dbać rów­nież wła­dze sa­mo­rzą­do­we. W tym, jak pod­cho­dzi­my do zmar­łych, sta­rych, cho­rych spraw­dza się na­sze czło­wie­czeń­stwo mó­wił ksiądz Wa­cław Oszaj­ca. Na­le­ży to rów­nież do na­sze­go ka­to­lic­kie­go ro­zu­mie­nia świa­ta.

Roman Biskupski


Sprzątanie cmentarza


Zaproszenie Związku Kynologicznego w Polsce oddział Legionowo


To już w najbliższy czwartek

Zróbcie kanapki, ciasto lub sałatkę i przynieście na wspólny stół

I Legionowski dzień sąsiada 2016